Przejdź do treści

Google Pixel 11 z dużą zmianą w podstawowej wersji. Taniej nie będzie

Google Pixel 11 może zadebiutować bez najtańszej wersji 128 GB. Według najnowszego przecieku podstawowym wariantem ma być 256 GB, ale razem z większą pamięcią pojawią się też wyższe ceny w Europie.

Google Pixel 11
Autor: Redakcja TechPeak
Facebook X

Google Pixel 11 ma pożegnać 128 GB pamięci

Pixel 11 może być jednym z tych smartfonów, przy których użytkownicy najpierw powiedzą „w końcu”, a chwilę później spojrzą na cenę i jednak westchną. Według informacji podawanych przez Dealabs, a następnie opisanych przez 9to5Google i Android Authority, Google ma zrezygnować z bazowej wersji 128 GB i ustawić 256 GB jako nowy punkt startowy dla całej serii Pixel 11.

To zmiana, na którą wielu użytkowników czekało od lat. 128 GB w smartfonie premium coraz częściej wygląda jak kompromis. Zdjęcia, filmy 4K, aplikacje, gry mobilne, pliki offline i funkcje AI potrafią szybko zapełnić pamięć. Jeżeli telefon ma służyć przez kilka lat, 256 GB zaczyna być rozsądnym minimum, a nie luksusem. Problem w tym, że większa pamięć przyjdzie z wyższymi cenami.

Nowe ceny Pixel 11 w Europie

Z przecieku wynika, że Google Pixel 11 w wersji 256 GB ma kosztować w Europie 999 euro, a wariant 512 GB 1129 euro. Dla porównania Pixel 10 startował od 899 euro w wersji 128 GB, więc wejście w nową generację może być odczuwalnie droższe.

Jeszcze drożej robi się przy modelach Pro. Pixel 11 Pro 256 GB ma kosztować 1199 euro, Pixel 11 Pro XL 256 GB 1399 euro, a składany Pixel 11 Pro Fold 256 GB aż 1999 euro. Wersje 1 TB również mają trafić do oferty, ale tylko w droższych wariantach Pro, Pro XL i Pro Fold.

W praktyce Google może próbować sprzedać tę zmianę jako naturalny awans konfiguracji. Klient nie dostaje już „biedniejszej” wersji 128 GB, tylko od razu 256 GB. Tyle że z perspektywy kupującego liczy się kwota przy kasie, a ta według przecieku wyraźnie rośnie.

Jeżeli dziś zastanawiasz się, jaki telefon ma sens w dłuższej perspektywie, warto zerknąć na poradnik, jaki smartfon wybrać w 2026 roku. Pixel nadal może być świetnym wyborem dla fanów zdjęć i funkcji AI, ale jego opłacalność będzie zależeć od tego, jak Google ustawi polskie ceny.

Kolory mają złagodzić wrażenie podwyżki

Według tego samego przecieku podstawowy Google Pixel 11 ma pojawić się w kolorach Light Sterling, Midnight Haze, Fuchsia i Moss. Modele Pixel 11 Pro oraz Pixel 11 Pro XL mają dostać warianty Light Fog, Midnight Haze, Dune i Pine, natomiast Pixel 11 Pro Fold ma być dostępny w kolorach Midnight Haze i Pine. Wersje 1 TB mają być ograniczone tylko do czarnego Midnight Haze.

To detal, ale ważny marketingowo. Google od lat próbuje wyróżniać Pixele nie tylko aparatem i czystym Androidem, lecz także bardziej charakterystycznym wzornictwem. Nowe kolory mogą pomóc, ale raczej nie przykryją najważniejszego tematu, czyli ceny.

Dlaczego to ważne dla użytkowników i mobilnych graczy?

Większa pamięć bazowa ma realny sens. Gry mobilne zajmują coraz więcej miejsca, aplikacje społecznościowe puchną od cache’u, a zdjęcia i filmy nagrywane w wysokiej jakości potrafią zjadać gigabajty w zaskakującym tempie. Do tego dochodzą funkcje AI, które coraz mocniej wchodzą do smartfonów, od edycji zdjęć po tłumaczenia, transkrypcję i inteligentne wyszukiwanie treści.

Dla gracza mobilnego 256 GB oznacza mniej żonglowania aplikacjami i mniejsze ryzyko, że trzeba będzie usuwać jedną dużą grę, żeby zainstalować kolejną. Dla osoby robiącej dużo zdjęć to większy komfort na lata. Dla użytkownika pracującego z telefonem to po prostu mniej irytacji.

Przy takich smartfonach znaczenie ma jednak nie tylko pamięć, ale też czas pracy na jednym ładowaniu. Warto więc równolegle sprawdzić, jak wydłużyć czas pracy baterii w telefonie, bo nawet najlepszy flagowiec szybko traci urok, gdy wymaga ciągłego podpinania do ładowarki.

Premiera Pixel 11 może odbyć się już w sierpniu

Według przecieku Google ma zaprezentować serię Pixel 11 około 11 sierpnia 2026 roku, a sprzedaż ma ruszyć 20 sierpnia. Na ten moment nie jest to jednak oficjalna informacja Google, więc do cen, konfiguracji i dat trzeba podchodzić ostrożnie.

Jeżeli przeciek się potwierdzi, Google Pixel 11 będzie wyglądał jak bardziej dojrzały flagowiec pod względem pamięci, ale jednocześnie może wejść w jeszcze wyższy pułap cenowy. A to oznacza, że Pixel coraz mniej będzie „rozsądną alternatywą” dla Samsunga i iPhone’a, a coraz bardziej pełnoprawnym, drogim flagowcem, który musi bronić się nie tylko aparatem i AI, ale też realną wartością za wydane pieniądze.

Komentarze

Jeszcze nie ma komentarzy.

Komentarze tylko dla zalogowanych
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
Przejdź do logowania